Potwierdzone przypadki #koronawirusa w Polsce: 79 240 | Zgonów: 2 293 | Wyzdrowiało: 64 302


Potwierdzone przypadki #koronawirusa w Zachodniopomorskiem: 1 391 | Zgonów: 30

Potwierdzone przypadki #koronawirusa w powiecie polickim: 35 | Zgonów: 0

Data aktualizacji: 20 września 2020 roku, godzina: 11.00 | Kliknij i przeczytaj najnowsze dane


Petardami hukowymi i kamieniami w dzika?

Od kilkunastu tygodni na polickich osiedlach można spotkać swobodnie przemieszczające się dziki, które nic sobie nie robią z obecności ludzi. Problem jest jednak zdecydowanie bardziej złożony.

Dziki potrafią być bardzo niebezpieczne, szczególnie wtedy, kiedy czują się zagrożone i rozdrażnione. Reagują na wszelkiego rodzaju hałasy i krzyki.

Kontrowersyjna interwencja z użyciem petard

W niedzielę przy ul. Mieszka I trwała obława na dzika, którego wyłapywacz dzikich zwierząt próbował wypłoszyć, rzucając w jego kierunku petardy hukowe. Takie zachowanie zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt może być potraktowane jako znęcanie się nad zwierzęciem. Ponadto wystraszone zwierzę stanowi ogromne zagrożenie dla otoczenia. Zwłaszcza że w miejscu, w którym podjęta została interwencja, bawiły się dzieci.

Kamieniami w dzika?

Również zachowanie dzieci pozostawiało wiele do życzenia. Rodzice powinni uświadomić swoje pociechy, że rzucanie kamieniami w śpiącego w krzakach dzika, może nie tylko doprowadzić do wybuchu agresji zwierzęcia i w konsekwencji ataku, ale jest również zachowaniem godnym potępienia.

Rzucanie kamieniami w jakiekolwiek zwierzę, jest traktowane jako znęcanie się nad nim. Nie ma znaczenia czy będzie to kot, pies czy dzik. A co by było, gdyby rozjuszony dzik zaatakował jedno z dzieci?

Ludzie winni sami sobie obecności dzików w mieście

To pokazuje, że nie zawsze w zaistniałej sytuacji winna jest dzika zwierzyna. Ludzie każdego dnia wchodzą na teren dzikiej zwierzyny, jeżdżą motorami i quadami, strasząc tym samym mieszkańców lasu. Coraz więcej terenów leśnych idzie dzisiaj pod zabudowę mieszkaniową. Zabieramy im przestrzeń, a później jesteśmy zdziwieni, kiedy dzika zwierzyna pojawia się wśród ludzi. Dodatkowym bodźcem sprawiającym, że zwierzyna wychodzi z lasu, są porozrzucane w jego obrębie resztki jedzenia. To często zachowanie ludzi sprawia, że jesteśmy świadkami obecności dzikich zwierząt wśród nas.

Autor: Gracjan Broda, Foto: Gracjan Broda