reklama

Zbiórka jakiej jeszcze w Policach nie było! Niewiarygodna determinacja kluczem do sukcesu

Wystartowała 4 grudnia 2020 roku. Nie przeszkodziła nawet pandemia koronawirusa. Zaangażowanie i determinacja wielu osób w realizacji celu, jakim była zbiórka pieniędzy na leczenie, zmagającej się z chorobą SMA Ingi Niedźwieckiej z Przęsocina była zdecydowanie silniejsza.


28 września 2021 roku, to data, która na zawsze zapadnie w pamięci rodziców, przyjaciół, znajomych, a także wszystkich tych, którzy dołożyli choćby małą cegiełkę do zbiórki. To właśnie tego dnia „zielony pasek” na koncie zbiórki maleńkiej Ingi zazielenił się w 100%.

Jak zgodnie przyznali Paulina i Krystian – rodzice dziewczynki, pojawiła się ogromna radość i łzy. Cel, który jeszcze 10 miesięcy temu wydawał się nieprawdopodobny, nierealny, właśnie 28 września się ziścił, dając ogromne nadzieje na lepsze jutro dla Ingi.

Takiej zbiórki w Policach jeszcze nie było

W Policach od wielu lat organizowane są koncerty, festyny oraz innego rodzaju wydarzenia charytatywne. Na przestrzeni ostatnich lat udało się pomóc wielu osobom. Takiej jednak zbiórki jak dla Ingi Niedźwieckiej nigdy nie było. Kwota, jaką początkowo trzeba było zebrać, o zawrót głowy mogła przyprawić nawet największych optymistów. 9,5 miliona złotych na każdym robiło ogromne wrażenie. A do tego dochodził jeszcze czas, w jakim te pieniądze trzeba było zebrać.

Ogromne nadzieje dawały inne tego rodzaju zbiórki, które w Polsce udawało się już zrealizować. Aby zebrać tak niewyobrażalnie ogromną kwotę pieniędzy, zaangażować musiało się wiele osób o dobrych sercach, które będą gotowe poświęcić swój czas. Nie przez jeden dzień, nie przez tydzień. A przez cały czas, dopóty dopóki zbiórka nie zakończy się pełnym sukcesem.

I takich właśnie ludzi znalazła wokół siebie Inga.

10 miesięcy codziennej walki o lepsze jutro

Były lepsze i gorsze momenty, ale zawsze wszystkim zaangażowanym w zbiórkę towarzyszył jeden cel: zebrać wymaganą kwotę pieniędzy, która przyniesie końcowy sukces. Od pomysłów, poprzez realizację rozmaitych przedsięwzięć. Festyny, kiermasze, imprezy okolicznościowe, licytacje, zbieranie gadżetów – to tylko niewielka część pracy, jaką każdego dnia trzeba było wykonać.

Ostatecznie potrzeba było zebrać 9,35 miliona złotych. I to się udało. Swoje cegiełki dorzuciło w sumie ponad 250 tysięcy osób. To pokazało, że Inga może liczyć na wsparcie osób, których być może nawet nigdy nie będzie miała okazji poznać. Ale w tym najważniejszym dla siebie momencie, mogła liczyć na ich bezinteresowną pomoc.

Autor: Gracjan Broda