Potwierdzone przypadki #koronawirusa w Polsce: 50 324 | Zgonów: 1 787 | Wyzdrowiało: 35 642


Potwierdzone przypadki #koronawirusa w Zachodniopomorskiem: 826 | Zgonów: 23

Potwierdzone przypadki #koronawirusa w powiecie polickim: 17 | Zgonów: 0

Data aktualizacji: 7 sierpnia 2020 roku, godzina: 10.43 | Kliknij i przeczytaj raport


Chemik wywalczył w Swarzędzu cenny punkt na inaugurację sezonu

Podopieczni Mariusza Szmita bezbramkowo zremisowali na inaugurację sezonu piłkarskiego III-ligi w Swarzędzu z miejscową Unią. Policzanie mogą jednak mówić o sporym szczęściu, bowiem gospodarze nie wykorzystali w drugiej części meczu rzutu karnego.

Początek spotkania to wyrównana gra obydwu zespołów. W 10 minucie doskonałe podanie z głębi pola otrzymał Dąbrowski, jednak piłka po jego strzale minęła prawy słupek bramki strzeżonej przez Filipowiaka. Trzy minuty później groźną akcję przeprowadzili gospodarze, jednak dobrą interwencją popisał się w tej sytuacji Patryk Brzozowski. 120 sekund później po raz kolejny bardzo niebezpiecznie było pod bramką policzan. Po raz kolejny na wysokości zadania stanął goalkeeper Chemika Police.

Na kolejną akcję gospodarzy trzeba było czekać do 18 minuty. Dośrodkowanie z prawego sektora boiska znalazło adresata w polu karnym, jednak na szczęście dla podopiecznych Mariusza Szmita, piłkarz Unii nie zdołał trafić w światło bramki Brzozowskiego.

Kilkadziesiąt sekund później po raz kolejny w dogodnej sytuacji odnalazł się jeden z ofensywnych piłkarzy gospodarzy, jednak i tym razem jego strzał oraz dobitkę zdołał obronić Brzozowski. Po chwili sędzia odgwizdał pozycję spaloną. Szkoleniowca policzan powinna martwić jednak łatwość w dochodzeniu do sytuacji strzeleckich piłkarzy ze Swarzędza. To kolejna akcja, w której zakotłowało się pod bramką Brzozowskiego. Pierwsze 20 minut spotkania to była zdecydowana przewaga gospodarzy.

W 23 minucie meczu drugą sytuację dogodną do strzelenia bramki stworzyli sobie policzanie. Dośrodkowanie w pole karne skutecznie zdołał zablokować obrońca gospodarzy. Cztery minuty później w okolicy linii pola karnego faulowany był piłkarz gospodarzy. Na szczęście dla policzan zawodnik uderzający z rzutu wolnego na bramkę trafił w stojącego w murze Sebastiana Rudnika. W 30 minucie doskonałą sytuację na strzelenie bramki dającej prowadzenie miał napastnik Chemika Police, jednak w ostatniej chwili jego strzał zdołał zablokować obrońca Unii.

W końcówce pierwszej części meczu doskonałą sytuację mieli gospodarze, jednak piłka przeleciała wzdłuż linii bramkowej i nie znalazła drogi do siatki. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Po zmianie stron, w 51 minucie gospodarze egzekwowali z okolicy narożnika pola karnego rzut wolny. Do piłki dośrodkowanej w pole karne najwyżej wyskoczył zawodnik Unii Swarzędz, jednak jego strzał był niecelny i tym samym nie zagroził bramce strzeżonej przez Brzozowskiego.

Niespełna trzy minuty później gospodarze wyszli na prowadzenie. Radość piłkarzy Unii trwała jednak krótko, bowiem prowadzący dzisiejsze spotkanie arbiter odgwizdał pozycję spaloną i bramki nie uznał. W kolejnej akcji gospodarze wywalczyli rzut karny. Do piłkui ustawionej na 11 metrze podszedł Tomansz Neumann i... na szczęście dla piłkarzy Chemika Police posłał futbolówkę wysoko nad bramką strzeżoną przez Brzozowskiego.

W 66 minucie meczu gospodarze strzelili kolejną bramkę, jednak arbiter dopatrzył się faulu na bramkarzu Chemika Police – Patryku Brzozowskim. Po chwili bramkarz żółto-zielonych był już gotowy do gry.

Oba zespoły próbowały strzelić zwycięskiego gola, jednak żadnej z drużyn ta sztuka się nie udała. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Policzanie mogą jednak mówić o dużym szczęściu. Nie wykorzystany rzut karny gospodarzy mógł przesądzić o porażce.

Unia Swarzędz - KP Chemik Police 0:0

Autor: Gracjan Broda, Foto: Gracjan Broda