reklama
reklama

Siemianowska: „W Radzie Miejskiej miałabym większe możliwości, jeżeli chodzi o realne oddziaływanie na decyzje”

Z Małgorzatą Siemianowską, radną Rady Powiatu w Policach i sołtys Trzebieży, o zbliżających się wyborach samorządowych, problemach sołeckich i sympatiach politycznych, rozmawiał Gracjan Broda.

Małgorzata Siemianowska

na zdjęciu: Małgorzata Siemianowska (radna Rady Powiatu w Policach, Wspólnota Samorządowa Gryf XXI)

W ostatnich tygodniach praktycznie każdy Pani wpis w mediach społecznościowych łączony jest ze zmianą barw politycznych i przejściem ze Wspólnoty Samorządowej Gryf XXI do Platformy Obywatelskiej. To tylko plotki, czy rzeczywiście pokazywanie się w towarzystwie polityków PO nie jest przypadkowe?

Tak, są to tylko plotki. Myślę też, że określenie „polityk” nie do końca do mnie nie pasuje – bardziej społecznik, samorządowiec i to z wyboru. Wręcz czasem jestem niepoprawna politycznie, ponieważ w przypadku gdy trzeba działać, barwy nie mają dla mnie znaczenia, tylko chęci do pracy. Osobiście lubię osoby, w których towarzystwie, jak Pan to nazwał, się pokazuję. Są to osoby zaangażowane w sprawy gminy i powiatu polickiego, a do tego współpracuje z nimi na różnych płaszczyznach zawodowych. Dla mnie wyznacznikiem do działania nie są puste słowa, tylko konkretne efekty działań i tym się kieruję.

Jest Pani radną Rady Powiatu w Policach. Jak ocenia Pani działania podejmowane przez Zarząd Powiatu? Praktycznie nie ma tygodnia, żeby nie pojawiały się informacje dotyczące pozyskanego dofinansowania, rozpoczęcia inwestycji, lub starania się o kolejne środki, które pozwolą zrealizować najważniejsze inwestycje na terenie powiatu polickiego.

Działania podejmowane przez Zarząd Powiatu są bardzo prospołeczne i są moim zdaniem bezpośrednią odpowiedzią na potrzeby mieszkańców Powiatu Polickiego. Pokazuje to, jak bardzo Zarząd Powiatu, jest zaangażowany w swoje obowiązki i jak racjonalnie podchodzi do wydatkowania zasobów finansowych, które bez środków zewnętrznych nie pozwoliłby na realizacje tak dużej ilości inwestycji na terenie całego powiatu. Skuteczność w pozyskiwaniu tych środków jest efektem pracy wielu pracowników powiatu i dobrego zarządzania.

Do wyborów samorządowych pozostało wprawdzie jeszcze sporo czasu, jednak już padają konkretne zapowiedzi ze strony poszczególnych polityków. Jakie plany na najbliższe wybory ma Małgorzata Siemianowska? Ponowne ubieganie się o mandat do Rady Powiatu, czy może myśli Pani o Radzie Miejskiej w Policach?

Od wielu lat przyglądam się możliwościom działań radnych powiatowych oraz radnych miejskich i stwierdzam, iż jest spora różnica, jeżeli chodzi o zakres tych możliwości. Bardzo dobrze pracuje mi się w obecnym składzie Rady Powiatu ze względu na atmosferę i konkretne działania. Natomiast myślę, że w Radzie Miasta miałabym większe możliwości, jeżeli chodzi o realne oddziaływanie na decyzje dotyczące, chociażby sołectw, na których rzecz, z wiadomych powodów, chciałabym mieć większy wpływ. Będąc sołtysem Trzebieży, wiem, z jakimi bolączkami społecznymi zmagają się zarówno sołtysi, jak i przewodniczący rad osiedlowych. Mam pomysł, by je rozwiązać. Stąd „kiełkuje” pomysł, aby ubiegać się o mandat w Radzie Miejskiej w Policach. Aczkolwiek decyzji jeszcze nie podjęłam i w tym temacie nie toczą się żadne rozmowy.

Która funkcja według Pani jest zdecydowanie trudniejsza – sołtysa Trzebieży czy radnej Rady Powiatu w Policach?

Zdecydowanie z całą pewnością praca sołtysa jest trudniejsza. Sołtys stoi na pierwszej linii w kontakcie z ludźmi, wymaga to bardzo dużej empatii oraz cierpliwości. Przez siedem lat, już prawie dwie kadencje, nauczyłam się, że nie ma sytuacji bez wyjścia i tylko wspólne działanie i chęci pozwalają na ich rozwiązanie. Natomiast praca radnej Rady Powiatu jest podsumowaniem potrzeb społecznych na większą skalę, czego efektem są uchwały.

W ostatnich dniach pojawiły się informacje o aktach wandalizmy na terenie sołectwa Uniemyśl. Czy w Trzebieży spotyka się Pani z podobnymi problemami?

W ostatnim czasie nie odnotowałam na terenie Trzebieży żadnych większych aktów wandalizmu, co nie znaczy, że nie miały one miejsca w przeszłości. Jestem za tym, by piętnować społecznie takie zachowania, ale i zapobiegać im czego przykładem może być worek treningowy, który właśnie po takich aktach wandalizmu umieściłam na terenie regularnie dewastowanego przystanku autobusowego. Może właśnie dzięki takiemu działaniu jest tych incydentów mniej.

Gdyby była Pani burmistrzem Polic, jak wyglądałaby Trzebież za kilka lat? Jakie inwestycje chciałaby Pani zrealizować?

Odpowiadając na to podchwytliwe pytanie, sugerujące mój udział w wyborach na burmistrza Polic powiem, że Trzebież ma bardzo duży, niewykorzystany potencjał, który wiem jak urzeczywistnić. Wymagałoby to dłuższego, planowego działania oraz nakładów finansowych co jest wykonalne. Nie chciałabym, żeby Trzebież była tylko "noclegownią", ponieważ infrastruktura tej miejscowości jest w stanie zapewnić atrakcje związane z wodą Zalewu Szczecińskiego i lasami Puszczy Wkrzańskiej gdzie można aktywnie spędzać czas i wypocząć. Skorzystaliby na tym mieszkańcy gminy Police, jak i przyjezdni turyści.
Na tę chwilę priorytetem jest dla mnie stworzenie w Trzebieży centrum kulturalno-sportowego, które pozwoli na integrację lokalnej społeczności. Za kilka lat Trzebież widzę jako prężnie rozwijający się kurort powiatu polickiego skomunikowany koleją z Policami i Szczecinem. Jest tu miejsce na SPA, na molo z prawdziwego zdarzenia i wszelkie możliwe atrakcje turystyczne.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

Autor: Gracjan Broda, Foto: Gracjan Broda

Komentarze (1)

This comment was minimized by the moderator on the site

Brawo artykuł oryginalny bravo

Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

SKOMENTUJ ARTYKUŁ

  1. Komentujesz jako GOŚĆ, dlatego jesteś zobowiązany podać swoje imię lub nicka.
0 Znaki/ów
Załączniki (0 / 3)
Udostępnij swoją lokalizację

#zobacz także