Jak działają amerykańskie aukcje samochodowe?

  • Artykuł Partnerski
  • schedule Czas czytania: 4 minuty

Zastanawiasz się, jak to możliwe, że auta z USA potrafią być nawet o 30-40% tańsze niż te kupione w Polsce? Coraz więcej osób szuka okazji za oceanem, a jedną z najpopularniejszych metod zdobycia atrakcyjnego samochodu jest udział w amerykańskich aukcjach. Choć całość może na pierwszy rzut oka wydawać się skomplikowana, po poznaniu podstaw wszystko zaczyna układać się w logiczną całość. W tym artykule pokażemy Ci, jak działają aukcje w USA, jakie auta trafiają pod młotek, jak przebiega licytacja oraz na co warto uważać przed złożeniem oferty.

Jak działają amerykańskie aukcje samochodowe? / [zdjęcie: Materiał Zlecającego]

Jak działa mechanizm amerykańskich aukcji?

Amerykańskie aukcje samochodowe opierają się na prostym schemacie: pojazdy wystawiane są na sprzedaż przez różne podmioty, a zainteresowani licytują, oferując coraz wyższe kwoty. Wszystko odbywa się online — najczęściej za pośrednictwem platform takich jak Copart, IAAI czy Manheim. Nie trzeba być fizycznie obecnym na miejscu, ale często konieczne jest skorzystanie z usług pośrednika posiadającego licencję do udziału w licytacjach.

Każdy pojazd ma swój numer identyfikacyjny VIN, który pozwala dokładnie prześledzić jego historię. Można sprawdzić przebieg, wypadki, naprawy czy nawet miejsce, w którym był zarejestrowany. Sam proces licytacji jest dynamiczny – trwa zwykle od kilku sekund do kilku minut, a ostatnie sekundy mogą przynieść gwałtowne podbicia ceny. Właśnie wtedy trzeba zachować zimną krew i ustalić z góry maksymalny budżet. Mechanizm aukcji przypomina trochę emocjonującą grę – raz jesteś liderem, a chwilę później ktoś Cię przebija.

Jakie pojazdy trafiają na aukcje?

Na amerykańskich aukcjach można znaleźć prawdziwy przekrój motoryzacyjnego świata. Od sportowych modeli po auta użytkowe, od luksusowych limuzyn po rodzinne SUV-y. Największy odsetek stanowią pojazdy powypadkowe – uszkodzone w mniejszym lub większym stopniu, ale nadal atrakcyjne pod względem ceny. Zdarzają się też auta poleasingowe, po flotach firmowych, kradzione i odzyskane, a także samochody z tzw. „clean title”, czyli bez historii szkód.

Warto zaznaczyć, że aukcje aut USA oferują także samochody z minimalnymi uszkodzeniami, które po naprawie mogą służyć jeszcze przez lata. Dla osób z doświadczeniem w mechanice lub dostępem do tanich części, to szansa na świetny interes. Przykładowo, można znaleźć dwuletniego Mustanga z lekko uszkodzonym błotnikiem w cenie, która w Polsce nie wystarczyłaby nawet na dziesięcioletni model. Jednak nie wszystkie oferty są warte uwagi – czasem auto wygląda świetnie na zdjęciach, ale w raporcie historii widnieją informacje o poważnej kolizji.

Co trzeba wiedzieć o zasadach licytacji?

Zasady licytacji mogą się różnić w zależności od platformy, ale generalnie schemat pozostaje zbliżony. Najpierw należy założyć konto, często wpłacić depozyt i określić interesujące nas kryteria – marka, rok produkcji, typ nadwozia, poziom uszkodzeń. Licytacja rozpoczyna się od ceny wywoławczej i trwa aż do momentu, gdy nikt nie zdecyduje się przebić aktualnej oferty. W niektórych przypadkach obowiązuje tzw. „reserve price”, czyli minimalna cena akceptowalna przez sprzedającego. Jeśli nie zostanie osiągnięta – auto nie zostaje sprzedane.

Niektóre aukcje są otwarte dla każdego, inne wymagają posiadania specjalnej licencji – stąd tak popularna jest współpraca z firmami, które zajmują się kompleksowym importem aut z USA. Takie firmy nie tylko reprezentują klienta na aukcji, ale także zajmują się transportem, odprawą celną i formalnościami związanymi z rejestracją pojazdu w Polsce. Jeśli decydujesz się działać samodzielnie, musisz pamiętać o dodatkowych kosztach: prowizji aukcyjnej, opłatach transportowych, cle i VAT. Ostateczna cena samochodu może więc znacząco różnić się od tej wylicytowanej.

Jakie ryzyka trzeba brać pod uwagę?

Choć aukcje aut USA przyciągają atrakcyjnymi cenami, niosą za sobą także spore ryzyko. Najczęstszym problemem jest brak fizycznej możliwości obejrzenia pojazdu przed zakupem. Polegasz jedynie na zdjęciach i raportach – a te potrafią być mylące. Nie zawsze widać wszystkie uszkodzenia, a historia serwisowa może być niepełna. Zdarza się również, że auto po dotarciu do Polski ujawnia zupełnie inne problemy niż te, które widniały w opisie.

Nieprzewidziane koszty, jak opóźnienia w transporcie czy niespodziewane naprawy, mogą skutecznie nadwyrężyć budżet. Nie zapominaj też o różnicach w standardach – niektóre auta ze Stanów nie posiadają homologacji wymaganej w Europie, co oznacza dodatkowe wydatki na przeróbki i dopuszczenie pojazdu do ruchu. Dlatego przed przystąpieniem do licytacji warto zasięgnąć opinii ekspertów, a najlepiej skorzystać z pomocy sprawdzonego pośrednika, który ma doświadczenie w imporcie i zna pułapki tego rynku.

Co warto zapamiętać przed kliknięciem „Licytuj”?

Zakup samochodu z amerykańskiej aukcji to szansa na naprawdę dobry interes, ale pod warunkiem, że podchodzisz do tematu z odpowiednim przygotowaniem. Musisz znać zasady, znać platformy, wiedzieć jak czytać raporty i przede wszystkim – być świadomy ryzyka. Atrakcyjna cena to dopiero początek drogi, która prowadzi przez transport, odprawę, ewentualne naprawy i rejestrację. Jeśli masz wątpliwości, nie bój się zapytać – są firmy, które nie tylko pomogą Ci w licytacji, ale i zajmą się całym procesem za Ciebie.

Aukcje aut USA to rynek dynamiczny, pełen okazji, ale też pułapek. Korzystając z doświadczenia pośredników, możesz uniknąć kosztownych błędów i sprowadzić samochód, który będzie służył Ci przez lata. Wystarczy rozsądne podejście i sprawdzona strategia. Może właśnie tam czeka na Ciebie Twoje wymarzone auto?