Historia szczecińskiej pierogarni podzieliła internet. KAS tłumaczy, dlaczego nałożono mandat

  • Biznes
  • schedule Czas czytania: 3 minuty

Wpis właścicieli nowo otwartej szczecińskiej pierogarni „Ciasto i Farsz” błyskawicznie zyskał popularność w mediach społecznościowych. Przedsiębiorcy opisali sytuację, w której zostali ukarani mandatem w wysokości 500 zł po sprzedaży butelki wody kilka minut przed oficjalnym otwarciem lokalu. Sprawa wywołała liczne komentarze i dyskusję o granicach kontroli prowadzonych przez Krajową Administrację Skarbową.

Historia szczecińskiej pierogarni podzieliła internet. KAS tłumaczy, dlaczego nałożono mandat
Pierogarnia "Ciasto i Farsz" w Szczecinie / [zdjęcie: Facebook Pierogarni]

Jak relacjonują właściciele, zdarzenie miało miejsce przed godziną 11.00, gdy lokal przy ul. Witkiewicza 1B w Szczecinie nie był jeszcze otwarty dla klientów.

Do środka weszła kobieta, która poprosiła o butelkę wody. Jak opisują przedsiębiorcy, kasa fiskalna nie była jeszcze uruchomiona, jednak chcąc być uprzejmymi i pomóc klientce, zdecydowali się sprzedać napój.

Dopiero chwilę później okazało się, że była to kontrola Urzędu Skarbowego przeprowadzona w formie tzw. nabycia sprawdzającego. Efektem był mandat w wysokości 500 zł.

To również powinno Cię zainteresować

Nie ukrywamy, że jest nam zwyczajnie przykro. W pierwszych dniach działalności człowiek skupia się przede wszystkim na tym, żeby każdy gość wyszedł zadowolony. Tym razem dobra wola okazała się kosztować nas 500 złnapisali właściciele.

Jednocześnie zapewnili, że sytuacja nie zniechęci ich do dalszego prowadzenia działalności.

Nadal będziemy robić to, co umiemy najlepiej – lepić świeże pierogi, gotować domowe obiady i wkładać całe serce w to miejscedodali.

KAS: to nie prowokacja, lecz ustawowe narzędzie kontroli

O stanowisko w tej sprawie poprosiliśmy Krajową Administrację Skarbową.

Jak wyjaśnia KAS, nabycie sprawdzające funkcjonuje w polskim prawie od 1 stycznia 2022 roku. Jest to narzędzie wprowadzone do ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej, które pozwala pracownikom organów podatkowych dokonać zakupu towaru lub usługi w celu sprawdzenia, czy przedsiębiorca prawidłowo ewidencjonuje sprzedaż przy użyciu kasy fiskalnej oraz wydaje klientowi paragon.

Administracja przypomina, że w przypadku sprzedaży z pominięciem kasy fiskalnej lub niewydania paragonu zastosowanie może mieć art. 62 § 4 Kodeksu karnego skarbowego, przewidujący odpowiedzialność za tego rodzaju wykroczenie.

KAS podkreśla również, że działania prowadzone w formie nabycia sprawdzającego nie są prowokacją ani działaniem wymierzonym w uczciwych przedsiębiorców.

Ich celem jest przeciwdziałanie naruszeniom prawa, eliminowanie nieuczciwej konkurencji, zwalczanie szarej strefy oraz ochrona przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność zgodnie z przepisami i rzetelnie wywiązują się ze swoich obowiązkówprzekazała administracja.

Nie zawsze kończy się mandatem

Jak zaznacza Krajowa Administracja Skarbowa, mandat nie jest automatyczną konsekwencją każdej stwierdzonej nieprawidłowości.

Kontrolujący mogą zastosować pouczenie, jeżeli okoliczności sprawy wskazują, że wina oraz społeczna szkodliwość czynu są nieznaczne, a sam przebieg zdarzenia nie budzi wątpliwości.

Jednocześnie KAS zwraca uwagę na jeszcze jedną istotną kwestię. Jeżeli przedsiębiorca poinformuje kontrolującego, że potrzebuje chwili na uruchomienie kasy lub wydrukowanie paragonu i poprosi o zaczekanie, taka postawa powinna zostać uznana za działanie zgodne z prawem. W takiej sytuacji osoba przeprowadzająca nabycie sprawdzające powinna poczekać na wydanie paragonu.

Sprawa podzieliła internautów

Publikacja właścicieli pierogarni spotkała się z ogromnym odzewem. Pod wpisem pojawiły się setki komentarzy. Część internautów stanęła po stronie przedsiębiorców, wskazując, że w pierwszych dniach prowadzenia działalności łatwo o pomyłkę i większą rolę mogłoby odgrywać pouczenie. Inni zwracali uwagę, że obowiązek ewidencjonowania sprzedaży przy użyciu kasy fiskalnej obowiązuje od pierwszego dnia działalności, niezależnie od okoliczności.

Historia szczecińskiej pierogarni stała się tym samym przyczynkiem do szerszej dyskusji o tym, gdzie przebiega granica między skutecznym egzekwowaniem przepisów a stosowaniem środków adekwatnych do sytuacji, zwłaszcza wobec przedsiębiorców rozpoczynających działalność.

Udostępnij Artykuł

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.