Walaszkowski: „Dzisiaj te wirtualne projekty ustępują miejsca faktom”
Od wirtualnych wizualizacji, przez wieloletnie obietnice, aż po realną podróż nowoczesnym pociągiem po nowo wybudowanych torach. Choć droga do realizacji Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej była wyboista i pełna sceptycyzmu, inwestycja wkracza w decydującą fazę. Już wkrótce nowoczesne składy staną się komunikacyjnym kręgosłupem regionu, rewolucjonizując czas dojazdu i komfort pasażerów.
Gracjan Broda
gbroda@dziennikpolicki.plO kulisach tego gigantycznego przedsięwzięcia, skomplikowanej machinie urzędowej oraz o tym, jak zmienią się realia podróżowania między Policami a Szczecinem, opowiedział Roman Walaszkowski, dyrektor biura Stowarzyszenia Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego.
Koniec ery wizualizacji. Rzeczywistość na nowych peronach
Przez wiele lat temat SKM-ki funkcjonował w przestrzeni publicznej głównie jako zbiór obietnic i efektownych grafik. Wczesne plany zakładały m.in. nowoczesne, tubowe konstrukcje przystanków, które na długo pozostały jedynie w sferze koncepcji.
– Dzisiaj te wirtualne projekty ustępują miejsca faktom. Stając na nowo wybudowanych peronach, otoczonych świeżą infrastrukturą betonową, widać wyraźną zmianę otoczenia. Co najważniejsze, odbył się już udany techniczny przejazd nowoczesnym pociągiem zakupionym przez Urząd Marszałkowski na trasie do Polic. To symboliczny moment, ponieważ linia ta od 2002 roku nie służyła regularnym przewozom osobowym – powiedział Roman Walaszkowski.
Techniczny przejazd potwierdził, że inwestycja wkroczyła w etap, w którym efekty wieloletnich prac są już wyraźnie widoczne zarówno na stacjach, jak i na samej linii kolejowej.
Ostatnia prosta: 75% prac za nami
Prace na 23-kilometrowym odcinku do Polic są obecnie zaawansowane na poziomie około 75%. Do wykonania pozostała już tylko „ostatnia prosta”, która obejmuje: montaż automatyki i systemów sterowania ruchem, ułożenie ostatniego, krótkiego odcinka torów, dokończenie prac wykończeniowych na infrastrukturze przystankowej.
Po sfinalizowaniu robót budowlanych kluczowym etapem będzie proces certyfikacji. Ma on oficjalnie potwierdzić, że cała infrastruktura powstała zgodnie ze sztuką budowlaną i gwarantuje spełnienie wszystkich wymogów bezpieczeństwa.
Urzędowa „droga przez mękę”, czyli dlaczego tak późno?
Mieszkańcy aglomeracji szczecińskiej regularnie zadają pytanie o przyczyny opóźnień. Roman Walaszkowski nie ukrywa, że koordynacja tak potężnego projektu to ogromne wyzwanie logistyczne i biurokratyczne, które sami realizatorzy określają mianem „drogi przez mękę”.
– Mówi się po prostu 'buduje się SKM-kę', a tak naprawdę to projekt partnerski zrzeszający aż dziesięciu partnerów. Obejmuje on 103 kilometry linii kolejowych i 40 przystanków – wylicza Walaszkowski.
Skalę trudności najlepiej obrazuje fakt, że dla samej tylko infrastruktury przystankowej i poszczególnych odcinków linii kolejowych trzeba było uzyskać ponad 100 pozwoleń na budowę, z których większość wymagała wcześniejszych, skomplikowanych decyzji środowiskowych. Osobne dokumenty kompletował lider projektu – PKP PLK, a osobne poszczególne samorządy odpowiedzialne za otoczenie przystanków. Wszystkie te niezależne projekty musiały się ostatecznie idealnie spotkać i połączyć w terenie. Aby sprawnie doprowadzić inwestycję do końca, rady koordynacyjne z partnerami odbywają się obecnie nawet co tydzień.
Kręgosłup transportowy regionu bez korków i na jednym bilecie
Docelowo Szczecińska Kolej Metropolitalna ma stać się transportową osią aglomeracji. Najważniejszą korzyścią dla pasażerów będzie przewidywalny czas przejazdu niezależny od sytuacji na drogach. Przejazd w komfortowych i spokojnych warunkach z Polic do Szczecina Niebuszewa zajmie zaledwie 25 minut, a do stacji Szczecin Główny – 40 minut.
Podróżowanie ma być nie tylko szybkie, ale i wygodne pod względem formalnym. Od 2024 roku funkcjonuje Metropolitalny Bilet Miesięczny, który umożliwia korzystanie z transportu publicznego różnych organizatorów. Trwają również prace nad wdrożeniem wspólnego biletu jednorazowego dla całej sieci transportowej. Ma on maksymalnie ułatwić dostęp do SKM-ki każdemu pasażerowi.
Od niedowierzania do jednomyślności
Kiedy w 2011 roku rodziły się podwaliny pod ten projekt, jego inicjatorzy spotykali się z ogromnym sceptycyzmem. Wielu zakładało, że realizacja kolei metropolitalnej w Szczecinie nigdy nie dojdzie do skutku, a sceptycy żartowali, że prędzej „kaktus im wyrośnie”, niż pociągi realnie wyjadą na tory.
Dzisiaj, po latach przygotowań i realizacji inwestycji, trudno już kwestionować fakt, że projekt zbliża się do finału. Wszystkie zaangażowane w projekt samorządy mówią jednym głosem i wspólnie dążą do celu, jakim jest stworzenie nowoczesnego, spójnego systemu transportu publicznego, na który mieszkańcy czekają od lat.
Udostępnij Artykuł