reklama

Chemik Police pokonał wicelidera! Pewne 3:1 przed własną publicznością

  • Sport
  • schedule Czas czytania: 2 minuty

Piłkarze Chemika Police sięgnęli po komplet punktów, pokonując na własnym stadionie wicelidera KEEZA 4. Ligi Białych Sądów 3:1. Dzięki tej wygranej żółto-zieloni dopisali do swojego dorobku kolejne cenne oczka.

Chemik Police pokonał wicelidera! Pewne 3:1 przed własną publicznością
Chemik Police pokonał 3:1 Białych Sądów / [zdjęcie: Gracjan Broda]

Początek meczu był bardzo wyrównany, a obie drużyny długo badały swoje możliwości. W 23. minucie gospodarze popełnili błąd w defensywie, z czego bezlitośnie skorzystał Maksym Krutin, otwierając wynik spotkania.

Zespół prowadzony przez Jarosława Grzesłę nie zamierzał jednak rezygnować z walki i szybko ruszył do odrabiania strat. Udało się to w 35. minucie. Błażej Starzycki posłał prostopadłe podanie w pole karne do Karola Zarembskiego, a ten dograł do Gabriela Flejtera. Napastnik Chemika skutecznie wykończył akcję, doprowadzając do remisu.

To również powinno Cię zainteresować

Po przerwie oba zespoły szukały okazji, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Decydujący moment nadszedł w 82. minucie. Adrian Biś świetnie podał ze środka pola do Bartosza Walczaka, a ten sprytnym zagraniem głową najpierw minął bramkarza gości, a następnie umieścił piłkę w bramce i wyprowadził Chemika na prowadzenie.

W doliczonym czasie gry gospodarze przypieczętowali zwycięstwo. Po indywidualnej akcji Błażeja Starzyckiego piłka trafiła do Dominika Lisa, który dograł ją Gabrielowi Flejterowi. Ten z bliskiej odległości nie miał problemów, by po raz drugi w tym meczu wpisać się na listę strzelców.

Chemik Police zasłużenie zwyciężył 3:1, odnosząc tym samym dziesiątą wygraną przed własną publicznością w obecnym sezonie.

Chemik Police – Biali Sądów 3:1 (1:1)

Bramki: 1:1 Flejter (35’), 2:1 Walczak (82), 3:1 Flejter (90+2’) – Krutin (23’)

Udostępnij Artykuł

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.