II Bieg Farmera za nami
Leśna trasa, sportowa rywalizacja, biegi najmłodszych i konkurencje, których próżno szukać podczas typowych zawodów. W niedzielę Przęsocin po raz drugi stał się areną Biegu Farmera. Impreza połączyła bieganie z rodzinnym piknikiem i lokalnym, wiejskim klimatem.
W niedzielę, 20 września, teren przy świetlicy wiejskiej w Przęsocinie wypełnił się biegaczami, uczestnikami marszu Nordic Walking, dziećmi oraz kibicami. Druga edycja Biegu Farmera pokazała, że wydarzenie od początku budowane jako coś więcej niż klasyczne zawody sportowe ma swój charakterystyczny klimat.
– Chciałbym w tym miejscu podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji Biegu Farmera. Począwszy od mieszkańców Przęsocina, którzy wraz z panią sołtys Zofią Hlek bezinteresownie zaangażowali się w przygotowanie wydarzenia, przez współorganizatorów ze Stowarzyszenia BiegamBoLubię Team Police, aż po wolontariuszy, partnerów i sponsorów. Bez ich zaangażowania organizacja tego wydarzenia nie byłaby możliwa – powiedział Adrian Sobania, pomysłodawca i współorganizator Biegu Farmera.
Głównym punktem programu był Bieg Farmera. Uczestnicy zmierzyli się z liczącą około pięciu kilometrów trasą poprowadzoną leśnymi ścieżkami w okolicach Przęsocina. Na tym samym dystansie rywalizowali również zawodnicy Nordic Walking.
Sportowych emocji nie brakowało jednak już wcześniej. Swoje zawody mieli najmłodsi uczestnicy imprezy. W Biegach Ziemniaka dzieci i młodzież startowały na dystansach 200, 400 i 800 metrów, dostosowanych do wieku zawodników. Był doping rodziców, walka do ostatnich metrów, ale przede wszystkim radość z dotarcia do mety i zdobycia pamiątkowego medalu.
Kalosze, ziemniaki i rywalizacja sołectw
Bieg Farmera wyróżnia się na tle innych imprez sportowych przede wszystkim konkurencjami nawiązującymi do wiejskiego charakteru wydarzenia. Nie inaczej było podczas drugiej edycji.
Dużo emocji i jeszcze więcej uśmiechu przyniosły nietypowe konkurencje. Uczestnicy mogli sprawdzić się m.in. w biegu z workiem ziemniaków oraz biegu w kaloszach.
Osobnym elementem wydarzenia były II Mistrzostwa Sołectw Gminy Police. Do wspólnej zabawy i rywalizacji stanęły reprezentacje pięciu sołectw: Drogoradza, Tatyni, Trzeszczyna, Uniemyśla i gospodarzy – Przęsocina. Tutaj liczyły się nie tylko sportowa forma i szybkość, ale również zręczność, współpraca oraz dystans do samego siebie. W programie znalazły się m.in. bieg z workiem ziemniaków.
To właśnie ta część imprezy najlepiej oddawała ideę Biegu Farmera – sport był ważny, ale równie istotne były integracja mieszkańców i dobra zabawa.
Nie tylko walka o wynik
Na uczestników czekały farmerskie akcenty i poczęstunek, a teren przy świetlicy stał się miejscem spotkań zawodników, mieszkańców i całych rodzin. Była okazja do odpoczynku po biegu, rozmów i wspólnego spędzenia niedzieli.
Druga edycja pokazała też, że formuła wydarzenia dobrze wpisuje się w charakter Przęsocina. Zamiast klasycznego biegu ulicznego organizatorzy wykorzystali leśne otoczenie miejscowości, a sportową część programu połączyli z konkurencjami nawiązującymi do wiejskich tradycji.
Organizatorem wydarzenia było Stowarzyszenie BiegamBoLubię Team Police oraz Wodne Police i Sołectwo Przęsocin. Pomysłodawcą organizacji Biegu Farmera z kolei Adrian Sobania.
Po drugiej edycji można już mówić o imprezie, która wypracowała własną rozpoznawalną formułę. W Przęsocinie nie wystarczy bowiem tylko szybko biegać. Czasami trzeba jeszcze poradzić sobie z workiem ziemniaków albo kaloszami.
Galerie zdjęć
Udostępnij Artykuł