Demografia nie odpuszcza. Przed Gminą Police trudne decyzje dotyczące oświaty
Malejąca liczba mieszkańców i spadek liczby dzieci w wieku szkolnym coraz częściej wywołują pytania o przyszłość placówek oświatowych w Gminie Police.
Gracjan Broda
gbroda@dziennikpolicki.plPodczas sesji Rady Miejskiej radna Anna Sobańska zapytała burmistrza Krystiana Kowalewskiego, czy rozwiązaniem mogłoby być tworzenie mniej licznych oddziałów przedszkolnych i klas szkolnych, co – jej zdaniem – mogłoby ograniczyć konieczność zamykania placówek.
Burmistrz przyznał, że z edukacyjnego punktu widzenia mniejsze klasy byłyby korzystnym rozwiązaniem.
– Ja osobiście cieszyłbym się z takiego rozwiązania, gdyby to było rozwiązanie systemowe, które idzie centralnie i środki, które idą na oświatę szły by proporcjonalnie do tego jak liczebna jest klasa – powiedział Krystian Kowalewski.
Jak wyjaśnił, obecny system finansowania oświaty nie sprzyja utrzymywaniu mało licznych oddziałów. Co do zasady mniejsza liczba uczniów oznacza niższe środki przekazywane z budżetu państwa na finansowanie zadań oświatowych. W praktyce oznacza to, że utrzymanie mniejszych klas wymagałoby znacznie większych dopłat z budżetu gminy.
Burmistrz podkreślił jednocześnie, że samorząd stara się przeciwdziałać niekorzystnym trendom demograficznym.
– Podejmujemy działania, które ewidentnie mają tę tendencję demograficzną w Policach odwrócić – powiedział.
Szansę na poprawę sytuacji demograficznej władze gminy wiążą przede wszystkim z planowanymi inwestycjami oraz przygotowaniem terenów inwestycyjnych. Według burmistrza nowe przedsiębiorstwa i dobrze płatne miejsca pracy mają zachęcić mieszkańców do pozostania w Policach oraz przyciągnąć nowych.
Skala wyzwań finansowych jest znacząca. Zgodnie z uchwalonym w grudniu ubiegłego roku budżetem Gminy Police na 2026 rok, planowane dochody wynoszą 358 985 443 zł. Na realizację zadań oświatowych zaplanowano natomiast blisko 130 mln zł, co stanowi jedną z największych pozycji w budżecie samorządu.
Dyskusja o przyszłości oświaty w Gminie Police nie sprowadza się jednak wyłącznie do liczby uczniów. Coraz częściej pojawia się również pytanie o model funkcjonowania szkolnictwa w kolejnych latach – czy lepiej utrzymywać większą liczbę budynków i etatów przy systematycznie malejącej liczbie dzieci, czy skoncentrować środki na mniejszej liczbie nowoczesnych, dobrze wyposażonych i kompleksowo zmodernizowanych placówek, zapewniających wyższy standard nauki oraz lepsze warunki pracy nauczycieli. To jedna z najważniejszych debat, z którą samorządy w całej Polsce będą musiały zmierzyć się w najbliższych latach.
Udostępnij Artykuł