Spór zbiorowy w Grupie Azoty Police nabiera tempa. Związki odrzucają zarzuty zarządu
Emocje w Grupie Azoty Zakłady Chemiczne „Police” S.A. nie stygną. Mimo zaplanowanych na 29 lipca rokowań, pomiędzy zarządem spółki a organizacjami związkowymi trwa wymiana pism i argumentów. Związkowcy stanowczo odrzucają zarzuty o działanie w złej wierze i dążenie do strajku za wszelką cenę, wskazując na szereg jednostronnych decyzji pracodawcy oraz spadek realnej wartości wynagrodzeń.
Jakub Siusta
Przypomnijmy, że 14 lipca 2026 r. działające w polickich zakładach chemicznych związki zawodowe zgłosiły żądania w trybie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, domagając się m.in. podwyżki wynagrodzeń zasadniczych o 1500 zł, podniesienia dodatku stażowego oraz zmian w dodatku zmianowym.
W odpowiedzi z dnia 21 lipca 2026 r. zarząd Grupy Azoty Police zakwestionował legalność części zgłoszonych postulaty w ramach sporu zbiorowego. Pracodawca argumentował, że zaledwie kilka tygodni wcześniej – 26 czerwca 2026 r. – podpisano porozumienie płacowe zmieniające od 1 lipca Taryfikator Kwalifikacyjny i Tabelę Stawek Zaszeregowania. Zdaniem zarządu ponowne zgłaszanie żądań płacowych przed wypowiedzeniem dotychczasowych ustaleń jest prawnie niedopuszczalne, a samo ogłoszenie pogotowia strajkowego nazwał działaniem „przedwczesnym” i noszącym znamiona „złej wiary”. Zarząd wyznaczył termin spotkania na 29 lipca na godz. 12:30.
Wczoraj, 27 lipca 2026 r., związki zawodowe skierowały do zarządu oficjalną odpowiedź, pod którą podpisali się przedstawiciele NSZZ „Solidarność”, MZZPRC, ZZ „Kontra-95”, NSZZ „Solidarność-80” oraz Związku Zawodowego Inżynierów i Techników.
Organizacje związkowe przyjmują gotowość do rokowań, deklarując chęć do rozmów w dobrej wierze i z poszanowaniem prawa, jednak zdecydowanie odrzucają narrację pracodawcy.
W swoim piśmie związkowcy zaznaczają, że czerwcowe porozumienie miało charakter jedynie porządkowy i nie zagwarantowało wzrostu płac zasadniczych wszystkim pracownikom. Znaczna część załogi nie otrzymała żadnych podwyżek, co przy rosnących kosztach życia doprowadziło do spadku realnej wartości ich zarobków. Strona społeczna wylicza również szereg przykładów, które – ich zdaniem – świadczą o braku rzeczywistego dialogu ze strony Zarządu w ostatnim czasie. Wśród nich są m.in.: referendum ws. zmiany systemu pracy. nagroda z okazji Dnia Chemika czy wymiana przepustek i bramki wejściowe.
– Dialog społeczny nie polega wyłącznie na organizowaniu spotkań i informowaniu o decyzjach już podjętych, lecz na rzeczywistym współdecydowaniu i konsultowaniu planowanych działań przed ich wdrożeniem – podkreślają przedstawiciele organizacji związkowych.
Związkowcy oczekują, że podczas środowego spotkania zarząd przedstawi rzetelne analizy ekonomiczne, w tym wpływ inflacji na zarobki pracowników oraz możliwości finansowe spółki. Podtrzymują wszystkie swoje żądania i podkreślają, że uczestnictwo w sporze zbiorowym jest ich prawnym obowiązkiem w walce o interesy pracowników.
Czy zaplanowane na jutro rokowania przyniosą przełom i zapobiegną dalszej eskalacji konfliktu w największym zakładzie pracy w powiecie polickim? Do sprawy będziemy wracać.
Udostępnij Artykuł