Transparentność w samorządzie? Zacznijmy od popołudniowych posiedzeń komisji
O transparentności w samorządzie mówi się coraz więcej. Zarówno przedstawiciele władz, jak i opozycji podkreślają znaczenie jawności i otwartości na mieszkańców. Może więc warto przejść od deklaracji do konkretnych działań? Jednym z nich mogłoby być organizowanie posiedzeń komisji rady w godzinach popołudniowych.
To właśnie podczas posiedzeń komisji radni analizują projekty uchwał, dyskutują o inwestycjach, wydatkach i sprawach istotnych dla mieszkańców. Tymczasem organizowanie takich spotkań w godzinach przedpołudniowych sprawia, że wiele osób zainteresowanych działalnością samorządu nie ma możliwości uczestniczenia w obradach ze względu na obowiązki zawodowe.
Formalnie posiedzenia są jawne, ale czy można mówić o pełnej dostępności, skoro udział w nich dla części mieszkańców oznacza konieczność zwolnienia się z pracy?
Nie zawsze rozwiązaniem będzie również transmisja internetowa. Jeżeli posiedzenia nadal będą odbywały się w godzinach przedpołudniowych, osoby pracujące w tym czasie wciąż mogą nie mieć możliwości śledzenia obrad na żywo. Nagrania pozwalają wprawdzie zapoznać się z przebiegiem dyskusji później, ale nie zastąpią możliwości osobistego uczestnictwa w posiedzeniu.
Przeniesienie posiedzeń komisji na godziny popołudniowe, na przykład po 16:00, byłoby konkretnym krokiem w kierunku większej otwartości samorządu. Oczywiście wymagałoby to odpowiedniej organizacji pracy urzędu, jednak warto rozważyć takie rozwiązanie, choćby początkowo w odniesieniu do części posiedzeń.
W debacie publicznej łatwo zarzucać władzom brak transparentności. Znacznie trudniej zaproponować i wdrożyć rozwiązania, które rzeczywiście zwiększą dostępność samorządu dla mieszkańców.
Może więc warto, aby radni – niezależnie od politycznych podziałów – podjęli dyskusję o zmianie godzin posiedzeń komisji?
Bo transparentność nie powinna kończyć się na deklaracjach. Powinna zaczynać się od prostych rozwiązań, które pozwolą mieszkańcom zobaczyć, jak w praktyce pracują ich przedstawiciele.
Udostępnij Artykuł