reklama
Aplikacja Rowerowa

Wyroku jeszcze nie ma. Sąd wrócił do sprawy byłego burmistrza Polic Władysława Diakuna

  • Aktualności
  • Publikacja:
  • schedule Czas czytania: 3 minuty

We wtorek, 15 września, miał zostać ogłoszony wyrok w procesie byłego burmistrza Polic Władysława Diakuna. Tak się jednak nie stało. Sąd wznowił przewód sądowy z przyczyn formalnych, a prokuratura wystąpiła o uzupełnienie kwalifikacji prawnej zarzucanego czynu. Ogłoszenie wyroku zostało wyznaczone na 29 września.

Wyroku jeszcze nie ma. Sąd wrócił do sprawy byłego burmistrza Polic Władysława Diakuna
Były burmistrz Polic Władysław Diakun / zdjęcie: Gracjan Broda

Gracjan Broda

Gracjan Broda

Redaktor naczelny • Dziennik Policki

gbroda@dziennikpolicki.pl

Sprawa toczy się przed Sądem Rejonowym w Policach i dotyczy wieloletniego sporu o nieruchomość w Bartoszewie.

Władysław Diakun, wieloletni burmistrz Polic, odpowiada przed sądem m.in. w związku z zarzutami niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień. Były burmistrz nie przyznaje się do odpowiedzialności, a jego obrona kwestionuje stanowisko oskarżenia.

Wyrok miał zapaść 15 września

Wtorkowe posiedzenie miało zakończyć się ogłoszeniem wyroku. Sąd zdecydował jednak o wznowieniu przewodu sądowego.

Jak podało Radio Szczecin, powodem były kwestie formalne. W trakcie rozprawy prokuratura wniosła o uzupełnienie kwalifikacji prawnej czynu m.in. o art. 300 §2 oraz art. 308 Kodeksu karnego. Przepisy te dotyczą m.in. działań mogących prowadzić do udaremnienia lub uszczuplenia zaspokojenia wierzyciela.

Pełnomocnik pokrzywdzonego mec. Karolina Werema wskazywała w rozmowie z Radiem Szczecin, że – według strony oskarżenia – działania przypisywane byłemu burmistrzowi miały doprowadzić do udaremnienia zaspokojenia roszczeń Krzysztofa Wołynki. Jest to stanowisko strony postępowania, które podlega ocenie sądu.

Spór o ziemię w Bartoszewie trwa od lat

U podstaw procesu znajduje się historia nieruchomości w Bartoszewie, która została wywłaszczona w latach 70. XX wieku. Grunt miał zostać przeznaczony na określony cel, jednak z czasem powstały tam ogrody działkowe.

W późniejszych postępowaniach sądy administracyjne uznały, że nieruchomość nie została wykorzystana zgodnie z celem wskazanym przy wywłaszczeniu. Były właściciel wystąpił o jej zwrot. Gmina Police stała się wcześniej właścicielem tego terenu w wyniku komunalizacji mienia.

To właśnie działania podejmowane później przez instytucje publiczne wobec tej nieruchomości oraz kwestia wykonania wcześniejszych rozstrzygnięć stały się jednym z głównych elementów obecnego procesu.

Obrona: to nie burmistrz odpowiadał za zwrot nieruchomości

Obrona Władysława Diakuna przedstawia sprawę inaczej.

Mecenas Michał Olechnowicz wskazywał, że postępowanie dotyczące zwrotu nieruchomości pozostawało w kompetencji starostwa, a nie burmistrza Polic. Zdaniem obrony nie można przypisywać byłemu burmistrzowi odpowiedzialności za długość lub sposób prowadzenia postępowania należącego do kompetencji innego organu.

Sąd będzie więc musiał rozstrzygnąć nie tylko kwestię podejmowanych działań, ale również zakres odpowiedzialności i kompetencji poszczególnych organów.

Kolejny termin: 29 września

Po wtorkowym posiedzeniu termin ogłoszenia wyroku wyznaczono na 29 września 2026 roku.

Do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia Władysław Diakun korzysta z domniemania niewinności.

Sprawa pozostaje jednym z najbardziej złożonych postępowań dotyczących byłego włodarza Polic w ostatnich latach. Dziennik Policki będzie śledził dalszy przebieg procesu i poinformuje o rozstrzygnięciu sądu.

Udostępnij Artykuł